i nieco fotojudeologii

Szalałem sobie ostatnio z pożyczonym Canonem z wyższej półki i chyba już nie tkne swojego aparatu, dopóki nie zarobie na sprzęt podobnej klasy (ale jak już gdzies kiedyś wspomniałem fotografia nie jest u mnie priorytetem). Ok, jasne, nie sprzęt czyni artystę głosi ludowa mądrość, ale nie oznacza ona tyle że trzeba być artystyą mimo sprzętu […]