Trochę basologii

Dzisiaj notka o moich preferencjach odnośnie brzmienia gitary basowej, a to z tej pięknej i doniosłem okazji że jestem nowym właścicielem pięknego, jedynego w swoim rodzaju instrumentu jakim jest lutniczny fretless zakupiony od krakowskiego jazzmana Piotra „Basologa” Kuźmicza, odebrany przed jego koncertem w Empiku. Na samym koncercie nie byłem – po konkretnej rozmowie na basowe […]

Space! Lord! Mother! Fucker!

…czyli relacja z ubiegło tygodniowego koncertu Monster Magnet w Polsce. Dotarłem do Stodoły w połowie krótkiego półgodzinnego występu PILGRIM FATHERS (wcześniej coś mi się pomieszało i myślałem, że nazywają się Pilgrim Feathers – whatever). Stąd nie wiem czy to był jakiś zamierzony ruch, ale ostatnie kawałki brzmiały jak papka gdzie gitara i bas i dźwięki […]