Fidus, Pradziad Hipisów

Fidus to pseodnim niemieckiego grafika i ilustratora Huga Höppenera (1868 –  1948), który szczyt swojej świetności przezywał przed I wojną światową i człowieka którego zamysł artystyczny ukształtował estetykę lat 60siątych i 70siątych która dzisaj przeżywa renans chociażby w klipach Toola. Jego pracę poruszają cechuje naturalizm, psychodelia, symbolizm – szczególnie ten typowy dla wierzeń ludów indoeuropejskich – chociażby motyw swastyki czy krzyża celtyckiego. Związany był z ruchem Wandervogel (Wędrowne Ptaki), oraz magazynem  Der Eigene (pierwszy na świecie magazyn dla homoseksualistów, nie mający wiele wspólnego z dzisiejszymi różowymi, raczej w spartańskim duchu).  Mimo iż jego pracę poruszały motywy ezoterycznych sił, germanizmu, umiłowania ziemii zostały objęte całkowitą cenzurą  w Niemczech w roku 1937 a sam artysta zmarł niemal zapomniany po wojnie w Paryżu. Polecam przestudiowanie jego prac tu i tu.

Ja twórczość Fidusa postrzegam jako pomost między kontrkulturą przedwojenną i powojenną. Jest tu sporo analogii – tak jak członkowie Wandervogel i innych folksistowskich antymieszczańskich ruchów, wkrótce stali się bazą członkowską dla ruchu nazistowskiego, tak my dzisajw telewizji na salonach obserwujemy ludzi którzy brali udział w ruchawkach roku 1968 (naszy Michnik czy ichszy Cohn-Bendit).  Najlepszym konserwatystą jest zwycięski rewolucjonista.  Nie to jednak reguła – zawsze są ludzie którzy bunt potrafią uczynić immanetną częścią swojego jestestwa.  Na tym przeciez opierała się filozofia Stirnera który powołał do życia golema jakim jest „Jedyny” czy Jungera który sformułował definicje „Anarchy” (który ma się do anarchisty tak jak monarcha do monarchisty).  W każdym ruchu zawsze spotkamy kilku pragmatyków, ideowców czy chaosmongerów (nazwa zaczerpnięta z kawałka Voivod, rozumiem przez nią osobnikaktóry poprze każdy ruch dający mu akrurat okazje coś rozwalić) kótrzy po latach odnajdują się po różnych stronach barykad.