MAŁA DRAKA W CHIŃSKIEJ DZIELNICY

Wszystko zaczeło się od tego iż MRW u siebie skomentował u siebie nowy katedralny pomysł. Przedsięwzięcie w którym szczerze mówiąc nie partycypuje ale to wynika trochę z  wypadania z czasu i niechęci do spekulacji fabularnych na podstawie blurba (lubię za to porównywac blurba z zawartością, co często robię w  reckach) . W sumie sam komentarz jest trafny – niezależnie od tego jakie były intencje Kurpa, to wyszło trochę śmiechowo. Dlatego nie dziwię się że ta notka została nominowana do konkursu Esencji „popkurozium” .

*

Tylko wynikła przy tym inne śmieszna sprawa – jak spojrzycie na nominacje Esensji to zobaczycie że nominowany jest cały dział na podstawie jednej „zgadywanki”, w dodatku cytowany fragment był podpisany imiennie, to jest sugestia że cała redakcje powinna obskoczyć biblioteke. Natomiast przy nomiacji tekstu Bartosza Węglarczyka z Wyborczej, autor  jest wymieniony indywidualnie i mimo iż wspomniany jest że zapowiadany film to „arcydzieło kina” nie ma uderzenia w stronę całej redakcji, czy redakcyjnego działu, czy kogoś kto sprawdzał ten tekst w Wyborczej. Ok, Katedrę pewnie czyta mniej osób niż Wyborczą ; ) ale jak już nominować to chyba na jakiś równych zasadach, a nie kierować się logiką orków z Warhamca 40k „wszyscy mniejsi to Grotz i można ich lać po mordzie ile wlezie a każdy większy to Warbozz i lepiej nie zaczynać”.

*

Ale i tak najbardziej rozczulający była sugestia MRW na jego blogu „Powyższa kopypasta pochodzi z nowej inicjatywy „Katedry” – „Literackich zgadywanek” (które nie mają nic wspólnego z akcją Esensji)„. Jeszcze chwila i MRW wpadnie na lepszy trop – Katedra podkradła Esensji nie tylko artykuły z zapowiedziami (zresztą dryfnięte w stronę zgaduj-zgadula) ale i inne orginalne autorskie pomysły takie jak pisanie recenzji, czy robienie podsumowań. Wtedy zacznie się WIELKA DRAKA W CHIŃSKIEJ DZIELNICY.